Rozrywka- archiwa kategorii

Rycerze na olsztyńskim zamku03.07.09

Rycerze na olsztyńskim zamku

Inscenizowana obrona olsztyńskiego zamku, walki rycerskie na broń rozmaitą, prezentacja średniowiecznych narzędzi tortur, turnieje strzelania z łuku i rzutu włócznią dla publiczności, zwiedzanie obozu rycerskiego - to tylko nieliczne z atrakcji towarzyszących III Festynowi Rycerskiemu, który odbędzie się 5 lipca br. u
podnóża ruin olsztyńskiego zamku (błonia zamkowe przy Spichlerzu).

Imprezę pod patronatem Wójta Gminy Olsztyn od strony rycerskiej przygotowują
bractwa “Anielska Rota” i “Dwugryf”.

Imprezie towarzyszyć będą festynowe atrakcje dla dzieci, gry, zabawy, malowanie twarzy.

Wstęp wolny.

Serdecznie zapraszamy z całymi rodzinami.

Kategorie: RozrywkaKomentarze (1) →

Pustynny Piknik Country w Gminie Janów03.07.09

Kategorie: RozrywkaKomentarze (0) →

Pierwszy Piknik Geologiczny na Jurze Krakowsko?Częstochowskiej03.07.09

8 lipca w Olsztynie k. Częstochowy odbędzie się pierwszy Piknik Geologiczny na Jurze Krakowsko?Częstochowskiej, zorganizowany wspólnie przez Państwowy Instytut Geologiczny i Urząd Gminy Olsztyn. Centralnym punktem pikniku będzie Spichlerz w Olsztynie, przy ul. Kościelnej. Jednym z celów imprezy jest promocja geoturystyki, jako atrakcyjnej formy aktywizacji lokalnych społeczności.

Geoturystyka, jako forma czynnego wypoczynku, oprócz spełnienia ważnych postulatów edukacji ekologicznej i podnoszenia poziomu wiedzy o środowisku geologicznym, może być dla wielu gmin również źródłem dodatkowych dochodów. Podczas pikniku zostanie pokazane w jaki sposób ? i co ważne ? przy zaangażowaniu niewielkich środków finansowych, można prawie w każdej polskiej gminie stworzyć obiekt geoturystyczny, jak otwarta w sierpniu zeszłego roku ścieżka geologiczna ?Kamieniołom Kielniki?, która powstała przy współpracy Państwowego Instytutu Geologicznego z samorządem gminy Olsztyn.

Gośćmi specjalnymi pikniku będą pani Katarzyna Sobierajska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki i pan Henryk Jacek Jezierski, główny geolog kraju, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska.

Oprócz części merytorycznej przewidziano wiele innych atrakcji: będzie oczywiście zwiedzanie ścieżki pod opieką geologów z Instytutu, będą stoiska poświęcone geoturystyce zorganizowane przez Państwowy Instytut Geologiczny, samorządy gmin Olsztyn i Janów, Wydział Geologiczny Uniwersytetu Warszawskiego, Zespół Parków Krajobrazowych, Speleoklub Częstochowski i wiele innych organizacji.

Na błoniach wokół Spichlerza pojawią się namioty sprzedawców minerałów, skamieniałości i pamiątek geologicznych. Będą również grille i napoje, jak to na pikniku. Muzeum Geologiczne pokaże część swoich zbiorów i poprowadzi konkursy i gry geologiczne dla dzieci.

Na własne oczy będzie można zobaczyć jak wyglądają skały leżące na głębokości 2 kilometrów pod Olsztynem. Z kolei Archiwum Geologiczne PIG w Kielnikach, które gromadzi rdzenie wiertnicze, kluczowe dla poszukiwań surowcowych w południowej Polsce, pokaże na błoniach przed Spichlerzem jeden ze swoich okazów.

W parku krajobrazowym, na terenie którego położona jest ścieżka ?Kamieniołom Kielniki? nie można używać młotków geologicznych, ale przygotowano specjalny poligon, gdzie pasjonaci poszukiwań skamieniałości będą mogli wypróbować swoje umiejętności. Dla początkujących przewidzieliśmy pomoc. Geolodzy z Instytutu pokażą w jaki sposób, w pełni profesjonalnie, można wypreparować ze skały wymarzoną własną skamieniałą muszlę czy gąbkę.

Podbudowę teoretyczną będzie można uzyskać korzystając z zajęć Letniej Szkoły Geologii. To jeszcze jedna forma popularyzacji wiedzy o środowisku nieożywionym, zorganizowana po raz pierwszy przez Instytut w sercu Jury Krakowsko?Częstochowskiej. Podczas tygodniowych zajęć Szkoły, które odbywać się będą w jednej z sal Spichlerza w Olsztynie, będzie można dowiedzieć się między innymi jakie stworzenia mieszkały przed milionami lat w jurajskim morzu, w jaskiniach można znaleźć perły, dlaczego wyginęły mamuty i co jadły dinozaury.

Program Pikniku i zajęć Letniej Szkoły Geologii można znaleźć na stronie głównej Państwowego Instytutu Geologicznego www.pgi.gov.pl

Kategorie: RozrywkaKomentarze (0) →

Pole namiotowe w Rzędkowicach08.06.09

W tym roku wspinacze pielgrzymujący do skał w Rzędkowicach będą mogli skorzystać z pola namiotowego. Do tej pory biwakowali “na dziko” pod samymi skałami, lub korzystali z uprzejmości mieszkańców wsi, rozbijając namioty w ich przydomowych ogródkach.

Skały Rzędkowickie to najchętniej odwiedzane przez alpinistów skałkowych miejsce na Jurze. Potężny skalny wał wprost zaprasza do wspinaczki. Miejscowość robi się coraz popularniejsza. I chętniej odwiedzana, niż pobliskie, nieco już zadeptane Podlesice, wybrane niegdyś na bazę jurajskiego GOPR.

Do tej pory największy problem był z bazą turystyczną. Brakowało nie tylko pola namiotowego, ale choćby zróżnicowanej oferty gastronomicznej. Te braki turyści nadrabiali, przywożąc z sobą dosłownie wszystko: od chleba i chińskich zupek, po nieodłączną kiełbasę na ognisko. Problem w tym, że nawet ogniska nie było gdzie rozpalić.

- Uwielbiam to miejsce - mówi Piotr Mstowski z Zawiercia. - Mimo, że mógłbym wracać na noc do domu, to jednak jadę zawsze pod namiot na kilka dni w te rejony. Cieszę się, że w tym roku ten czas spędzę na polu biwakowym.

Na nowym polu biwakowym ustawiono budynek z sanitariatami i prysznicami. Zwłaszcza te pierwsze były konieczne. Okolice skał były bowiem wykorzystywane jako jedna wielka toaleta.

Znalazło się tu również pomieszczenie kuchenne i recepcja. Przy biwakowisku zorganizowano oświetlony parking. Turyści będą też mogli podłączyć do prądu telefony komórkowe czy akumulatory krótkofalówek, coraz częściej wykorzystywanych podczas wspinaczki.

Całe pole zajmuje niemal pół tysiąca metrów kwadratowych.

- Pole zaprojektowano na około 95 stanowisk do rozbicia namiotów, mamy również zadaszone miejsca do spożywania posiłków - mówi Krzysztof Szlachta, wójt gminy Włodowice. - Obiekt spełnia normy bezpieczeństwa i sanitarne. Cieszymy się, że przy tak niewielkim udziale gminy, udało nam się zrealizować tak potrzebną w tym, miejscu inwestycje.

Wkład gminy wyniósł raptem 15 proc. w kosztach inwestycji rzędu 700 tys. zł. Za te pieniądze udało się zbudować również “strefę sportową”, z trawiastym boiskiem do siatkówki i tzw. “strefę rekreacyjną” z dwoma paleniskami. - Takie nowoczesne pola namiotowego wraz z infrastrukturą pozwoli na kompleksową obsługę i przyczyni się do zwielokrotnienia liczby turystów odwiedzających naszą gminę - mówi Ryszard Powązka, radny z Rzędkowic.

Zapraszamy na ścianę

Co prawda uroczyste otwarcie planowano na lipiec, ale wszystko wskazuje na to, że nowoczesna hala sportowa przy gimnazjum we Włodowicach zostanie oddana do użytku przed terminem.

Wewnątrz hali trwają jeszcze prace wykończeniowe. Brakuje też największej atrakcji - ściany wspinaczkowej. - Po zakończeniu prac budowlanych czeka nas jeszcze zagospodarowanie terenu przed halą, a więc układanie chodników i sadzenie zieleni - mówi Krzysztof Szlachta, wójt Włodowic.

Oddania do użytku hali najbardziej nie mogą się doczekać uczniowie gimnazjum i szkoły podstawowej, którzy marzą o zajęciach wychowania fizycznego na hali z prawdziwego zdarzenia.

- Sala gimnastyczna w szkole jest mała i nie ma odpowiednich wymiarów do rozgrywania wielu dyscyplin sportowych - mówi Ewa Szota. - Mimo, iż mój syn chodzi dopiero do trzeciej klasy, to już nie może się doczekać zajęć w nowej sali, z której będzie mógł korzystać w gimnazjum.

Powstanie nowy zbiornik

Gmina stawia na turystykę, co nie jest dziwne, biorąc pod uwagę świetne tereny wspinaczkowe i trekkingowe w jej granicach. Jest tu nawet zbiornik wodny, latem chętnie odwiedzany przez turystów. W ubiegłym sezonie wybudowano tam molo i zorganizowano wypożyczalnię rowerów wodnych.

Brakuje jeszcze na tym terenie infrastruktury technicznej i gastronomicznej. nie ma porządnych parkingów, czy barów i restauracji. Noclegi zapewniają jedynie gospodarstwa agroturystyczne. Dlatego też władze gminy, chcą pozyskać pieniądze unijne na rozbudowę bazy turystycznej. Zaczną od drugiego zbiornika wodnego. - Chcemy wybudować zbiornik retencyjny w Zdowie - mówi Adam Witas, pełniący obowiązki zastępcy wójta. - Mamy tam działkę o powierzchni ponad 5 hektarów. Podłoże jest zbadane, wykonano próbne odwierty, tereny te są wodonośne, nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby złożyć wniosek o dofinansowanie inwestycji. źródło BW Polska Dziennik Zachodni)

Kategorie: RozrywkaKomentarze (0) →

Jaskinie na Jurze zachwycają08.06.09

O uroku jurajskich jaskiń decydują malownicze nacieki - stalaktyty i stalagmity. Nastrój potęguje oświetlenie podziemi. Z dostępnych do zwiedzania jaskiń najbardziej niesamowicie jest w Jaskini Ciemnej. Chodząc ze świeczką, można sobie wyobrazić, jak żyli kiedyś ludzie. Jura to również inne znane jaskinie, m.in.: Grota Łokietka, Jaskinia Wierzchowska czy Jaskinia Nietoperzowa. Jaskinie w pierwotnym założeniu służyły jako schronienie dla ludzi. Kryją w sobie wiele tajemnic i niejednokrotnie osnute są historią i legendami. Jaskinia Ciemna znajduje się w Ojcowie przy zielonym szlaku (naprzeciwko Bramy Krakowskiej). Początek zwiedzania to kilkunastuminutowa, dosyć ostra wspinaczka do jaskini (już po kupieniu biletów). Ale warto. Ze świeczką w dłoni oglądamy dużą komorę (prawie 90 m długości) przechodzącą w zwężający się korytarz. Z ciemnych zakamarków wyłaniają się różne atrakcje, m.in. masywny stalagmit przypominający kształtem lwa. Legenda mówi, że gdy mieszkańcy okolicy ukryli się w jaskini podczas najazdu Tatarów, Stwórca ręką zasłonił wejście do niej, by zmylić pogoń. Jako widomy znak boskiej interwencji pozostała wielka dłoń kamienna o pięciu palcach, którą nazwano Rękawicą, Dłonią lub Pięciopalcówką. To skałka przylegająca do jaskini widoczna od Bramy Krakowskiej.

Część jaskini służyła człowiekowi pierwotnemu za grodzisko (pokazuje to makieta). Miejsce to teraz nazywa się Ogrojcem lub Oborzyskiem.

Grota Łokietka jest najbardziej znana i tłumnie odwiedzana. Nazwę zawdzięcza Władysławowi Łokietkowi, który ukrył się tu przed ścigającym go wojskiem czeskim. Pościg zmyliła jakoby ogromna pajęczyna zasłaniająca wejście do groty. Łokietek jej nie zniszczył, gdyż ponoć wszedł do wnętrza po rzuconym obok stosie chrustu. Zdarzenie to przypomina współczesna imitacja pajęczyny. Najważniejszą pamiątką po królu jest łoże, na którym miał sypiać, czyli kawał płaskiej skały. A nacieki na ścianie przypominają olbrzymiego orła z rozpostartymi skrzydłami. Podziemna trasa ma 270 m, a zwiedzanie zajmuje ok. 50 min. Z Ojcowa dochodzi się tu czarnym lub niebieskim szlakiem, które pną się dosyć ostro pod górę.

Jaskinia Wierzchowska jest największą jaskinią na terenie Jury. Ma też najdłuższą trasę turystyczną ze wszystkich jaskiń w Polsce (750 m). Zwiedzanie zajmuje niecałą godzinę. Przechodzi się przez 10 komór oraz kilka rozległych korytarzy. Trasa prowadzi krętym Przesmykiem Długim przez Salę z Kotłami, Hotelik, do największej komory ? Sali Balowej (Tronowej) i Sali Człowieka Pierwotnego. W Sali Balowej odbywają się zabawy sylwestrowe, andrzejkowe czy urodzinowe, przewidziane na ok. 100 osób. Ich dodatkowym uczestnikiem bywa często nietoperz, któremu nie przeszkadza głośna muzyka, a hałas wręcz go przyciąga. Najładniejsze stalaktyty i stalagmity zobaczymy, przechodząc przez Przesmyk Równoległy oraz Salę Pod Hotekimiem. Trasę urozmaicają figury zwierząt okresu zlodowaceń. W sezonie letnim (maj ? sierpień) można tu nawet spotkać człowieka pierwotnego. Neolitos opowiada, jak żyli ludzie pierwotni, czym się zajmowali i jakimi narzędziami się posługiwali.

Jaskinia Nietoperzowa, zwana też Jerzmanowską lub Księżą, od kilku pokoleń należy do rodziny Ferdków. Pradziadek Zygmunta Antoni dostał ją wraz z okoliczną ziemią za zasługi. Nazwa jaskini wzięła się od mieszkających tu kiedyś tłumnie nietoperzy. Teraz żyje ich niewiele ponad 100 (a było już i tak, że zostało tylko kilkanaście). W XIX w. guano nietoperzy (odchody i szczątki kości, bogate w fosfor i wapń) sprzedawano Niemcom. Jaskinia służyła za schronienie łowcom niedźwiedzi jaskiniowych, żyjącym tu ok. 38 tys. lat temu, oraz zwierzętom. Niektóre znaleziska, m.in. kości i narzędzia, są wystawione na ekspozycji przy kasie. Te jeszcze niewydobyte można zobaczyć podczas zwiedzania jaskini. Atrakcyjne wnętrze jaskini posłużyło za scenografię do filmu ?Ogniem i mieczem?. Zwiedzanie ponad 300-metrowej trasy trwa ok. pół godziny.(źródło Renata Majek Dziennik.pl)

Kategorie: RozrywkaKomentarze (0) →

Wapienne ostańce Podzamcza08.06.09

Klub Sportów Ekstremalnych Jura w Zawierciu rozpoczął odsłanianie wapiennych ostańców wokół średniowiecznego Zamku Ogrodzienieckiego w Podzamczu. Prace wykonywane są w ramach projektu “Skalne Miasto Podzamcza” na który klub pozyskał 150 tys. złotych.

- Do tej pory udało nam się odsłonić skałę Adept, Ratusz, Obelisk oraz część Zakonnika i murów wokół zamku - mówi Paweł Abucki z KSE. - Na wiosnę zorganizujemy akcję sprzątania tego terenu, w której wezmą udział wspinacze z całego kraju.

Projekt zakłada kompleksowe zagospodarowanie turystyczne terenów skalnych Podzamcza oraz wycinkę drzew, przygotowanie ścieżki dydaktycznej i założenie nowych punktów asekuracyjnych dla wspinaczy. Przede wszystkim chodzi o odsłonięcie białych ścian skalnych. Partnerem akcji jest ZPKWŚ, który pomaga członkom klubu. (źródło Polska Dziennik Zachodni)

Kategorie: RozrywkaKomentarze (0) →

  • You Avatar
    Jak wiecie, jestem wielkim fanem Ayumi Hamasaki, która jest jedną z najpopularniejszych japońskich piosenkarek (nazywaną "cesarzową popu")- dlatego ten theme nosi jej imię. Aby zmienić ten tekst, wystarczy wejść do PA i zmienić tekst "O użytkowniku". ^_*